Angielski w miesiąc i inne mity na temat nauki języków obcych

Angielski w miesiąc... i inne mity na temat nauki języków obcych

mity językowe

Nauka języków obcych w dzisiejszych czasach nie jest już wyborem, a absolutną koniecznością. Uczą się wszyscy – od dwulatków po seniorów. Nie jest to kwestia mody czy przemijającego trendu, ale wymóg zmieniającego się świata. Coraz bardziej postępująca globalizacja zmusza nas do poznawania języków obcych, a przynajmniej angielskiego. Faktem jest, że znajomość języka angielskiego nie tylko ułatwia swobodne podróżowanie po całym świecie, ale gwarantuje również lepszą pozycję na rynku pracy.

Ze względu na popularyzację nauki języków obcych narosło wokół niej mnóstwo mitów. Niektóre mogą zaburzyć postrzeganie tego, jak przebiega proces opanowywania języka. Oto najpopularniejsze mity, takie jak “angielski w miesiąc” i nie tylko:

1. Niektórzy mają talent do nauki języków – bez niego czeka nas niepowodzenie

Zdolności językowe lub inaczej talent do nauki języków obcych jest powszechnie uważany za główny czynnik warunkujący sukces w nauce języka obcego. Czym w takim razie jest ten tajemniczy talent?

Amerykański psycholog John B. Carroll podzielił zdolności językowe na zdolności fonetyczne, rozumowanie indukcyjne, wrażliwość gramatyczną oraz zdolności pamięciowe. Według niego cechy te są wrodzone i dość stałe, ale nie wykluczał możliwości rozwijania ich. Wpływają one na tempo i łatwość w opanowywaniu języka obcego, ale nie przeważają o sukcesie lub jego braku.[i] Efekt końcowy zależy od znacznie większej liczby czynników. Należą do nich: wiek, poziom motywacji, osobowość, inteligencja, style i strategie uczenia się, lęk językowy, przekonania, gotowość komunikacyjna, kompetencje i zaangażowanie nauczyciela, wykorzystywane techniki i materiały, intensywność kontaktu z językiem obcym.

Jak widać, talent do nauki języków jest tylko jednym z wielu czynników, które mają wpływ na sukces w opanowaniu języka obcego. Nie możemy więc traktować go jako wymówki w przypadku braku powodzenia.

2. Żeby opanować dobrze język obcy trzeba wyjechać za granicę

Kolejnym często powtarzanym mitem jest to, że aby nauczyć się posługiwać danym językiem trzeba wyjechać do kraju, w którym jest on językiem urzędowym.

Nie da się zaprzeczyć, że im bardziej „otoczeni” jesteśmy językiem, którego chcemy się nauczyć, tym skuteczniejsza jest nasza nauka, ale taki efekt możemy uzyskać nie tylko wyjeżdżając za granicę. W dobie internetu i nieograniczonych możliwości możemy stworzyć takie środowisko nawet we własnym domu. Wystarczy wybierać częściej zagraniczne stacje telewizyjne i radiowe, oglądać filmy i seriale w oryginale, czytać prasę w języku docelowym czy nawiązać kontakt z native speakerem za pomocą dedykowanych portali. To wszystko pomoże, ale jest tylko dodatkiem do pracy z nauczycielem. Niestety ani same powyższe wskazówki, ani sam pobyt za granicą nie zastąpią dobrego kursu językowego.

3. Najlepsze efekty przynosi nauka z native speakerem

Wiele osób jest przekonanych, że lekcje z osobą, dla której dany język jest rodzimym, przynoszą najlepsze efekty. Jest to oczywiście błędne przekonanie.

Lektor o odpowiednich kwalifikacjach włada językiem, którego naucza na poziomie zbliżonym do native speakera. Sama znajomość języka nie jest jednak jedynym warunkiem skuteczności nauczyciela. Przede wszystkim lektor języka obcego musi mieć przygotowanie dydaktyczne, a dokładniej glottodydaktyczne (dotyczące nauczania języków obcych). Wiele szkół językowych decyduje się na zatrudnienie native speakera bez takiego wykształcenia, ponieważ panuje przekonanie, że znajomość języka wystarczy, aby przekazać umiejętność posługiwania się nim innym osobom. Tego typu kursy kończą się w większości niepowodzeniem. Wyobraźmy sobie, że chcemy nauczyć obcokrajowca języka polskiego. Od czego zacząć? Jak wprowadzić zagadnienia gramatyczne? Na jakie słownictwo zwrócić uwagę? Z jakiego podręcznika skorzystać? Jak rozplanować kurs? Nie jest to proste, prawda?

4. Języka obcego można nauczyć się w miesiąc bez wysiłku

Bardzo często wyszukiwanym w internecie hasłem jest „jak nauczyć się angielskiego szybko?” lub „angielski w miesiąc”. Przypomina to nieco inne zapytanie: „jak schudnąć bez wysiłku?”. Pierwsze, co przychodzi na myśl to, że bez wysiłku nie da się schudnąć – nie ma żadnych magicznych metod i podobnie wygląda sytuacja w przypadku nauki języka obcego. Droga na skróty niestety nie istnieje. Jesteśmy zarzucani ofertami „nowoczesnych” metod gwarantujących opanowanie języka w bardzo krótkim czasie tak samo, jak reklamami tabletek na odchudzanie.

Europejski System Opisu Kształcenia Językowego oraz British Council podają następującą ilość godzin potrzebnych na opanowanie kolejnych poziomów języka angielskiego[i]:

A1 – 80-120h

A2 – 180-200h

B1 – 350-400h

B2 – 500-600h

C1 – 700-800h

C2 – 1000-1200h

Przyjmuje się, że poziom znajomości języka, który umożliwia swobodną komunikację i daje swego rodzaju samodzielność w dalszej nauce to B2. Osiągnięcie tego etapu wymaga nawet do 600h, co oznacza około 3 lata nauki, jeśli chcemy poświęcić 4 godziny tygodniowo na pracę nad językiem.

Jak widzimy, nauka języka obcego to proces wieloletni. Nie istnieją metody gwarantujące sukces w miesiąc, a gdyby istniały, co druga osoba byłaby poliglotą 😉

5. Gramatyka nie jest konieczna, wystarczy znajomość słówek

Dla wielu bardzo wygodne stwierdzenie, ale niestety nieprawdziwe. Większość uczących się języka obcego nie przepada za gramatyką. Kursanci uważają ją za nużącą, trudną i nieprzyjemną – niezależnie od języka. Znajomość samych słówek jednak nie wystarczy, aby móc się swobodnie komunikować w danym języku. Gramatyka jest integralną częścią systemu językowego i najlepsze, co możemy zrobić podczas nauki to poskromić ją i zrozumieć. W końcu nikt z nas nie chce brzmieć jak kilkuletnie dziecko wyrażające się za pomocą niezwiązanych ze sobą w logiczny sposób słów.

6. Najlepiej uczyć się intuicyjnie, tak jak dzieci – bez regułek i teorii

Jakiś czas temu powstało przekonanie, że jeśli małe dzieci uczą się języka nieświadomie i „bez wysiłku” to w przypadku dorosłych też może to zadziałać. Zwolennicy tej teorii zapominają jednak, że w ten sposób maluchy opanowują swój język rodzimy, w którym są wychowywane i którym są otoczone 24 godziny na dobę przez wiele lat. Nie jest także prawdą, że dzieci podczas nauki swojego ojczystego języka nie muszą uczyć się gramatyki – robią to w szkole, co jest również wieloletnim procesem.

7. Umiejętność czytania i pisania w języku obcym nie jest potrzebna – najważniejsze jest mówienie

Język jest narzędziem służącym do komunikowania się, to prawda. Pamiętajmy jednak, że komunikujemy się nie tylko za pomocą przekazu ustnego, ale również pisemnego – maile, listy, pocztówki, smsy i wiele innych. Zdolność wypowiadania się w języku obcym, prowadzenia konwersacji jest niewątpliwie ważna, ale nie ma znajomości języka bez umiejętności czytania i pisania.

Jak możemy zaobserwować, w ostatnim czasie narosło całkiem sporo mitów wokół nauki języków obcych. Przykłady takich błędnych przekonań to “angielski w miesiąc”, szybka i bezwysiłkowa nauka języka, możliwość opanowania języka bez znajomości jego gramatyki, konieczność wyjazdu za granicę w celu nauki języka czy wybieranie za wszelką cenę lekcji z native speakerem. Mamy nadzieję, że nasz artykuł rozwiał wątpliwości co do tych zagadnień. 

 

[1] http://jows.pl/artykuly/zdolnosci-jezykowe-podstawy-teoretyczne-i-implikacje-dydaktyczne

[1] https://www.britishcouncil.pt/en/our-levels-and-cefr

 

 

Autorka tekstu: Monika Wronowska – właścicielka i metodyk Szkoły Języków Obcych Atticus

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi pozostałymi artykułami oraz materiałami edukacyjnymi.